IKONA TRÓJCY ŚWIĘTEJ według Rublowa czyli przypowieść o właściwej intencji w malowaniu

 

Ikona Trójcy Świętej Rublowa to fascynujący wzór, prawda?

Nie mogę mu się oprzeć, dlatego korzystałam z niego po raz trzeci. Za każdym razem przeglądałam inne wzory, ale albo były wyraźnym odniesieniem do tej ikony albo… były nie dość inspirujące.

Kościół Wschodni uważa Andrzeja Rublowa za Świętego. Gdy patrzę na tę ikonę, nie mam wątpliwości, że był to człowiek głębokiej kontemplacji. Wciąż wydaje mi się, że nic więcej o Bogu nie da się „namalować” ponad to, co zawarł w swojej „Świętej Trójcy” Rublow.

Czy wiesz, że ta ikona ma prawie półtora metra wysokości?

Dla mnie to było odkrycie!

Taka doskonałość na tak dużym formacie!

Chyba przez tę niesamowitą bliskość i intymność w spojrzeniach łączących postaci wydawało mi się, że format tego dzieła nie może być zbyt duży.

Ulubiona  łamigłówka, czyli kto jest Kim na obrazie

Istnieją przyjęte i powielane w wielu naukowych opracowaniach interpretacje, który Anioł przedstawia którą Osobę Trójcy. W moim jednak głębokim przekonaniu, atrybuty są tak sprytnie dobrane, że KAŻDY Anioł może przedstawiać KAŻDĄ Osobę. To w moim odbiorze jeszcze bardziej podkreśla niepojętą dla nas Jedność Trójcy. Jest to jednak moje osobiste przekonanie, którego potwierdzenia wśród Mądrych dotąd nie znalazłam. Może za mało czytam?

Atrybutami Postaci są dom (budynek, świątynia), drzewo i góra. Kolejno mają odpowiadać Bogu Ojcu, Synowi Bożemu i Duchowi Świętemu. 

Jak już wspomniałam, tak lubię tę ikonę (nie jestem pewna, czy słowo „lubię” jest w tej sytuacji na miejscu),  że przedstawiona tutaj jest trzecią pisaną przeze mnie według tego wzoru. Studiowanie pędzlem ukrytych form geometrycznych opowiadających o nieskończoności Boga i doskonałości Jego Stworzenia nie znudzi mi się chyba jeszcze przez kilka kolejnych!

Długa droga

Niestety, od pierwszego pociągnięcia pędzlem, ciągle nie miałam dość czasu lub przekonania by ją skończyć i moja trzecia ikona Trójcy Świętej dłuugo czekała na ostatnie warstwy. Tak długo, że w pewnym momencie postanowiłam usunąć poplamiony przez czas i krakowskie powietrze szlagmetal i zastosować wreszcie, jak należy, szlachetne złoto. Gdy jednak usunęłam złotawą ramkę i aureole, kompozycja nabrała niesamowitej lekkości i elegancji. Szczęśliwie w tym samym czasie trafiłam na dawną realizację mojej Nauczycielki, gdzie tło kompozycji Trójcy Świętej powstałej według tego właśnie wzoru pozostawało prawie białe, wykończone delikatnie czerwonawymi i błękitnymi ramkami. Od razu postanowiłam zobaczyć to na własne oczy i tak oto w dwa lata po rozpoczęciu prac, ikona wreszcie została ukończona i cieszy moje oczy.

Niedługo być może ucieszy nowego właściciela, gdyż postanowiłam ją przeznaczyć na aukcję charytatywną. W ramach samoupomnienia, bo początkowo chciałam ją namalować i sprzedać. Zła intencja pisania ikony, prawda? Nic dziwnego, że prace utknęły w miejscu. 

Ikona Trójcy Świętej
Ikona wykonana tradycyjną techniką wg wzoru Rublowa

 

*edit Ikona ma nowego Właściciela 🙂 Intencja JEST WAŻNA

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *