CZAS REALIZACJI czyli jak długo pisze się ikonę?

Często słyszę pytanie o czas realizacji, słowa „ile ci mniej więcej zajmuje takie malowanie?” są jednymi z pierwszych, które słyszę, gdy ktoś po raz pierwszy styka się z tym, co robię. W tym miejscu więc postanowiłam na nie w końcu wyczerpująco odpowiedzieć.

Oczywiście, gdy rozmawiamy już o konkretnej ikonie mogę określić „dwa tygodnie” (bo mam akurat gotową odpowiednią deskę, wolny czas a wzór nie jest skomplikowany), „miesiąc” (bo wzór trudny albo inne zlecenia mnie wstrzymują), „pół roku”(bo dopiero muszę znaleźć stolarza). To czas realizacji od zamówienia do otrzymania gotowej ikony. Zlecając mi wykonanie konkretnego wizerunku, zamawiający z góry wie, kiedy go otrzyma.

Rzeczywistość jest jednak,  jak zwykle, bogatsza i bardziej zaskakująca.

Ile faktycznie potrzeba czasu do powstania ikony?

Lakonicznie powiem: wszystkie! 🙂

Maksymilian M.Kolbe
Ikona świętego Maksymiliana 

 

 

Jeśli policzyć, że:

  • Świeże, kilkudniowe jajko.
  • Kilka dni przygotowywania deski i zaprawy.
  • Kilka tygodni malowania, zależnie od wzoru.
  • Wcześniej pocięte drewno musi kilka lat poleżeć, żeby zyskać na stabilności.
  • …a drzewo rośnie kilkadziesiąt lat..

Podobnie malarz 🙂 dojrzewa latami, uczy się i rozwija.

A pigmenty? Minerały leżące w ziemi i kształtowane są przez tysiąclecia!

Cud ikony polega na tym, że w swojej technologii zawiera pochwałę całego Stworzenia od początku czasów 🙂

A kogo to obchodzi?

Dla osoby zamawiającej te rozważania rzadko są istotne, ale samemu warto się nad tym zastanowić, by z większym szacunkiem podejść do swojej pracy i nie iść na skróty. Ja często odczuwam taką pokusę: fiksatywa do farby, akwarele nie tylko jako podmalówka, a może akryl zamiast soku z czosnku? Jeszcze bardziej kłopotliwe jest podobrazie, twórcy chętnie stosują gotowe szpachlówki lub zaprawy zamiast uciążliwego namaczania kleju i rozcierania grudek kredy. Docenienie tradycyjnej techniki zmienia nie tylko mój sposób malowania ale i sposób patrzenia na gotowy wizerunek. Warto uświadamiać ten aspekt osobie, która będzie właścicielem ikony, może okazać się, że nawet do głowy jej wcześniej nie przyszło myślenie o swoim nabytku pod tym kątem.

Ale serio? Malujesz jajkiem?! I to nie jest żółte? To prawdziwe złoto??

Doceniajmy tradycję 🙂 Wiele jeszcze ma nam do zaoferowania!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *